metojka
in hate @ 2006-09-01 17:30

zaluje ze to si tak stalo
Komentuj [2]


czerwone rolety @ 2006-08-21 13:17

ależ upalnie..
parno, duszno.. a deszcze nie odświeżają.. co jest z tą naszą
atmosferą? czy już do reszty zniszczyła się i jej naturalne reakcje są
zbyt płytkie? nie potrafi sobie poradzić ze słońcem..

byłam
w szpitalu 10 dni, mój syn spieszy się na świat.. asmag scopolan
cordafen luteina hemofer.. można z lekkim podnieceniem uczyć się
kolorowych tabletek..

w
szpitalu znów zakochałam się w moim mężu, kiedy trzymał mnie za rękę,
kiedy mnie przytulał i obejmował, całował tak, że zawstydzał moje
policzki.. zakochałam się w nim znów, na nowo, na świeżo, tak
prawdziwie.. byliśmy tacy udani w tyh dniah.. tylko ja i on.. wróciłam
w kapciah do domu, on wrócił wcześniej z pracy a ja byłam jego
niespodzianką.. tyle uśmiehów, tyle szczęścia.. dziękuję, że byłeś przy
mnie, kiedy wstrzykiwano mi w tyłek holernie bolące zastrzyki, kiedy
podłączano mi na długie minuty NaCl, kiedy płakałam z bólu, dziękuję,
że siedziałeś przy moim łózku i byłeś tam ze mną.. widziałeś jak boli..

tańczyłam palcami na jego ciele taka stęskniona, pragnąca.. garnąc jego zapah, milczeniem, zamkniętymi oczami, tak długo.. w naszym ciepłym łóżku, jak cudnie, jak tęskno, jak było mi dobrze być tam spowrotem, znów, takie to było nasze i tylko nasze.. to była piękna noc, szczęśliwa, zaspakająca tęsknące ciała..

na drugio dzień zdeptał to wszystko jak niewdzięcznego robaka.. zabił jak zabija się komara czy muchę.. a ja wyłam z rozpaczy.. depresja, wróciłam


Komentuj [2]


szpinak @ 2006-07-31 22:54

nie mieszkałam z nim przez kilka dni, ale wróciłam, aby nie być ciężarem dla rodziców.. trwał remont.. kohanie żeńskie śpi w tynku, kohanie męskie na podłodze, abym ja mogła spać na łóżku.. mruu.. wróciłam, ucieszył się, ale to wcale nas nie zwolniło z obowiązku okazywania sobie obojętności i zniechęcenia.. samotność drażniąca zmysły tuż obok najbliższej osoby.. holera ależ ludzie są uparci i nieznośni.. pragniemy miłości, dotyku, ale sami je sobie odbieramy poprzez upór durnego osła i fałszywą dumę.. wcale nie tak trudno jest się przytulić, wykonać miły gest.. a wszystko co pozytywne jest nam zwracane po trzykroc.. muszę to zapamiętać na zawsze.. nikt nigdy nie był mi tak bliski jak mój mąż, dlaczego kiedykolwiek miałabym się od niego odsuwać, stronić od czułości, spuszczać wzrok, niechcąc na niego spojrzeć? tylko i wyłącznie z powodu bólu jaki potrafi zadać, właśnie tak droga osoba.. wszak one ranią najbardziej.. i tylko one potrafią ukoić ból, zrównoważyć psychikę, 'postawić nas na nogi'.. ale pamiętajmy o tym, że najważniejsze jest to, co się dzieje teraz, nie twierdzę, że prawdziwie koha się raz w życiu i że nic nie dzieje się dwa razy, poprostu to, o co powinniśmy dbać jest teraz i tutaj, nie traćmy szansy, nawet kiedy boli, szybciej pozbędziemy się żalu, kiedy wykonamy pozytywny ruch.. to miłość nami włada, to jej powinniśmy się poddać.. wrogiem jest myśl 'nie ustąpię, niech on/ ona zrobi to pierwsza, to jej/ jego wina..' miłość uczy nas ustępować.. każe nam czasem oddać coś, aby zyskać coś znacznie cenniejszego..

czekam na szpinak, czy doda mi on sił?


Komentuj [5]


i śniłam @ 2006-07-27 10:37

to był niezwykle cudny sen.. najpierw poszliśmy do sklepu po rożek dla maleństwa, ale jego mama kupiła jakiś dyplom do bierzmowania, lol, błąd, skupmy się proszę na tym co teraz potrzebne maleństwu.. nie kupiliśmy rożka..

śniło mi się że karmiłam je piersią.. cały ten moment przystawiania dziecka do piersi, kiedy ono łapie brodawkę i zaczyna ssać z przymrużonymi oczami.. jak macha główką i samo nie wie czy chce płakać czy spać.. karmiłam je w jakimś dziwnym pokoju, moim ale zmienionym, zupełnie zmienionym.. i byłam sama i bałam się że zasnę z dzidziusiem przy piersi.. och tyle tego było.. a to tylko jednen fakt - karmienie go/ jej..

in love


Komentuj [3]


miałam piękny sen.. @ 2006-07-24 15:14

miałam piękny sen, tak.. nareszcie coś bezpośredniego z tematem.. jestem w siódmym miesiącu ciąży, a dopiero dziś przyśniła mi się miłość.. nie chcę powiedzieć, że wcześniej nie śniłam.. ale poprzednie sny były strachem, nieprzyjemnością, obawą..

no więc śniła mi się miłość.. prawdziwa, matczyna, wręcz szalona.. byłam ze swoim dzieckiem, delikatnym, pachnącym, zupełnie zależnym ode mnie i leżało ono obok mnie w łóżeczku, a ja prasowałam mu śpioszki.. a potem przytulałam je, a ono odwzajemniało mój uścisk na swój dzidziusiowy sposób.. i do końca nie wiem czy będzie to chłopiec czy dziewczynka.. ale tak bardzo je kochałam.. tak się cieszyłam że jest ze mną..

po raz pierwszy spałam znów u rodziców.. wystarczyły mu jakieś dwa tygodnie, czy może trzy? aby doprowadzić mnie do wyprowadzki..


Komentuj [0]


i foto 2.. @ 2006-07-21 20:26


Komentuj [4]


foto? @ 2006-07-21 20:24


Komentuj [1]


dostałam nareszcie peeling :] @ 2006-07-21 15:57

jest tak zimno między nami.. a dziś chce jechać na koncert.. na cały weekend.. rok temu byliśmy razem i jemu się nie podobało, przeze mnie.. w tym roku chętnie mnie zostawi..

czuję się zdradzona przez najbliższą mi osobę - mojego męża i moją siostrę, spiskującą z nim na temat tego wyjazdu ;((

a oto na próbę :

[IMG]http://i65.photobucket.com/albums/h232/Metojka/CRW_5216.jpg[/IMG]

łe nie udało się :((


Komentuj [1]


dream of escaping.. @ 2006-07-21 00:20

wiele razy już myślałam jak byłoby, gdybym cofnęła czas? zdarzyło mi się brzydko odgryźć mu właśnie w ten sposób.. czyli gdyby nie dzidziuś [iii skurcz!! iiii] gdyby nie to wszystko to być może już byśmy razem nie byli.. byłam zmęczona.. jeszcze w tym roku chciałam go opuścić, ale jak to ludzie mają do siebie, boją się i z tego strahu zostają na 'staryh śmieciah' wyrywałam mu się, szarpałam, okazywałam złość i gniew, a on wciąż trzymał mnie za rękę i nie puścił..

jest mi bardzo samotnie w naszym pokoiku.. popadam w depresję.. czy kobiety naprawdę są małostkowe, przewrażliwione i łatwo popadają w skrajności? ja hyba taka jestem.. a wydaje mi się, że wszystko co robię a przede wszystkim jak się czuję jest w pełni uzasadnione i prawdziwe.. nie dopowiadam, nie robię z 'igłów widłów'.. tylko nie zawsze umiem opowiedzieć o tym co czuję, a w męskim tłumaczeniu: 'co mi jest' i 'co się stało'

położę się, znów..


Komentuj [1]


Anthema, i serduszko u @ 2006-07-21 00:04

jest taki fragment:

did I punish you for dreaming?

did I break your heart and leave you crying?


'forgotten hopes' // 'judgement' ANATHEMA

właściwie to cały utwór jest genialny w tym momencie utożsamiam się z nim, bez żadnej podstawy, hyba że tylko dlatego, że mnie kołysze, uspokaja.. a oto cały tekst:




Hey you rotting in an alcoholic empty shell 
// 
gnijesz w alkoholowej pustej skorupie
Banging on the walls of your intoxicated mind 
//
uderzasz o ściany pijanego umysłu
Do you ever wonder why you were left alone

As your heart grew colder and finally tourned to stone


Did I punish you for dreaming?

Did I break your heart and leave you crying?

Don't you ever dream of escaping...


Pathetic oblivion
//
żałosna nieświadomość
Forgotten hopes buried in your soul's lonely grave

Pathetic oblivion

Remember how you were before you locked your heart away


Did I punish you for dreaming?

Did I break your heart and leave you crying?

Don't you ever dream of escaping...




reszty wydaje mi się nie potrzeba tłumaczyć..


Komentuj [0]


  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]